• Projektant zawsze ma jakieś swoje racje. Może to być np. spadek kanału.

    Np. dla fi 150 minimalny spadek o ile dobrze pamiętam(mogę się mylić) to 8 promili, a już dla fi200 to 5promili i czym większa średnica, tym spadek mniejszy. Może decydować też o tym sprzęt którym dysponuje dysponent sieci do czyszczenia kanału. 

    Trudno tutaj na forum coś radzić w takiej sytuacji. Najlepiej porozmawiać o tym z projektantem i wysłuchać jego racji przedstawiając swoje. Zgoda - porozmawiam z projektantem i wykonawcą (znają się chłopaki i na osobności to będzie tworzenie sztucznych problemów) To może ja odpowiem ma pytanie postawione w tytule, czyli o kosztach. Miałem tego lata taką sytuację: wraz z sąsiadem musieliśmy 'dostarczyć" na swoje działki wodę. Wymagało to rozbudowy sieci (na nasz koszt) oraz przyłączenie do niej działek i wybudowania studzienek. Koszt przedstawiały się następująco dla 80 mb sieci wodociągowej i po 3 metry przyłącza na działkę + hydrant na końcu sieci:

    Znalezione obrazy dla zapytania wodociągi

    Mapa do celów projektowych- mieliśmy aktualne (kosztowały 450 zł)

    Projekt przyłącza wody - 1300 zł

    Uzgodnienia- 90 zł

    Materiał (wodociąg) - 4 500 zł

    Materiał (studzienki) - 490 zł

    Koszt wykonania przez ZWiK - 4 700 zł

    Inwentaryzacja geodezyjna - 450 zł

    Sumę powyższych kosztów w moim przypadku należy podzielić na dwe (na spółkę z sąsiadem)

    Powyższe kosztyu dotyczą tylko wodociągu,

    Spadek kanału planowany dla kanalizacji to 1,5-2,0%. Taki spaek nie spowoduje również konieczności docieplania rur na jakimkolwiek odcinku (wszystko piniżej strefy przemarzania). Głebokość rury w ulicy to 2,56m. długość lini 90mb.  1. Koszt materiału na wodociąg (sieć i przyłącza) dotyczy: Trójników, zasów, rur, hydrantu podziemnego, wodomierzy, opasek i innych elementów, o których być może zapomniałem a które są niezbędne dla prawidłowego działania całości. Natomiast koszt studzienek to kręgi betonowe i pokrywy betonowe. Zarówno w kosztach materiałów na wodociąg i studzieni zawarty jest transport tego wszystkiego na miejsce.

    2. Sieć została rozbudowana rurami o średnicy 90 mm. Od głównego wodociągu, który ma średnicę 220 mm podłączyliśmy się rurą 90 mm (80 mb rur) i do tej rury przyłączaliśmy nasze działki rurami o średnicy 40mm (po 3 mb na działkę)

    3. Studzienki betonowe, z kręgów, najtańszę, gdyż po wybudowaniu domu wodomierz, który obecnie jest w studzience zostanie przeniesiony do budynku a sama studzienka będzie zlikwidowana. Pokrywy betonowe - najtańsze.

    4. Zasówy, trójniki i całe to ustrojstwo zalicza się do materiałów na wodociąg.

    Dla orientacji mogę jeszcze podać koszt robocizny całości w rozbiciu na wykop i roboty instalacyjne:

    - wykop - 2 880 zł. Przepłaciliśmy bo płacone było od godziny pracy koparki. Wyszło 19,5 godziny. Gdybyśmy wzieli koparkę spoza Zakładu Wodociągów na pewno byloby taniej i na pewno umawialibysmy sie na zapłatę od wykonanej pracy a nie od 'wypracowanych' godzin. Generalnie kopał w wysuszonej glinie więc też za bardzo nie można się czepiać...

    - instalacja - 1677,94 zł

    Oprócz wszystkich wcześniej przedstawionych moich wątpliwości jaest oczywiście jeszcze większy koszt wszystkich "podzespołów" lini fi200 (zasuwy, trójniki itd)

    Do ponownej rozmowy z projektantem i wykonawcą mam jeszcze parę dni i obawiam się, że znów mnie czymś zaskoczą 


    votre commentaire
  • mam następujący problem - wspó z sąsiadami planujemy wspólnie iwestować w kanalizację i wodociąg. Do położenia jest ok 90mb rur dla 4-5 domów wolnostojących.

     

    "Pierwsza pięść" (i niemalże jedyna) w projektowaniu i wykonaniu w/w w naszej miejscowości stwierdził, że do kanalizacji należy położyć rurę 200 a do wodociągu 90. Argumentacją jest tu dla kanlizy - prawo budowlane, dla wodociągu - zasady ppoż. i konieczność zalożenia hydrantu.

    Najciekawsze jest to, że z ulicy, w której leżą wszystkie media położóne są rury o identycznych przekrojach.

    czy faktycznie musi być np rura do kanalizy odbierającej 4 domy takiej samej średnicy co odbierająca z 60 domów? Czy też może wtedy prościej to wykonać bo takie same średnice? A reszta to tylko podpięta ideologia... Dlatego, gdyż więcej może być w przyszłości domów wpiętych w tę instalację. ale jest pewien problem - sory, że ni napisałem dokładnie wcześniej.

    Ulica jest ślepa - na końcu, już za płotem buduje się osiedle zasilane i obsługiwane z innej ulicy.

    Innymi słowy nikogo więcej tu nie będzie. Co więcej - dookoła są ulice gminne - nasza droga jest w 100% prywatna. W tej naszej drodze jedynie my nie mamy jeszcze na działkach mediów - wszystkie inne domy na osiedlu położone są przy ulicach gminnych, podłączone do mediów gminy. Dobrze - prawo jakie jest to jest to jest - ale trzeba przestrzegać (jeżeli ortografia to popraw bo dostałem zaćmienia).

    Znalezione obrazy dla zapytania wodociągi

    Hydrant i wodocią jestem w stanie zrozumieć ale kanaliza jest na mój sposób rozumowania bez sensu - tym bardziej, że stosuje się redukcje w studzienkach i są ewentualne zatory (tylko jeżeli 60 domów nie jest w stanie zatkać rury to dlaczego może ją zatkać 4 domy? I chyba w 150 "cug" też może być lepszy separator .

    Odnośnie przebijania to przebijać będą wodocią a kanalizę rozkopią Wresja wykonawcy). A może w jednym wykopem załatwić obie sprawy?

    Spojrzenie do przepisów chyba będzie jednak nieodzowne z mojej strony.

    Czasami jest tak (u mnie właśnie tak było), że z jednej posesji musisz wyjść rurą fi 200. Nie z samego domu. Kanalizacja przecinała drogę. W związku z tym musiałem na granicy posesji postawić studnię rewizyną do której przykanalik miał fi 150, a dalej już do studni rewizyjnej sieci kanalizacyjnej musiałem wstawić fi 200.

    Może nigdy, a może za jakiś czas powstanie obok jakiś obiekt który zostanie wpięty w moją studnię rewizyjną. Moją  , teraz już Zakładu Wodociągów i Kanalizacji.

    Czy dla 4-5 domów należy kłaść tak duże rury (identyczne zasilają w ulicy głównej 60-70 domów) tj o tak znaczących przekrojach (szczególnie kanaliza - może wystarczy 150)? Czy może projektant i wykonawca coś kręcą zasłaniając się prawem budowlanym i ppoż?


    votre commentaire
  • o paru dniach wysmarowałem disperbitem TYLKO ściany wewnątrz wykopu ze wzgledu na to ze bloczki betonowe musiały jeszcze zwiazać się bo wyglądały że były wykonane z 2 dni przed sprzedażą a beton wiaże z jakieś 28 dni.......... Te smarowanie byo wedłu mnie zbedne bo mam piasek no ale ...projekt....Kierbut no i posmarowałem. Później zacząłem wypełniać teren pospółką wykopaną z ław zagęszczając zagęszczarką. Wystarczyło to na jakieś 1/3 zapotrzebowania

    ... dlatego  przyjechała koparka i zaczęła się akcja pospólka....... Oczywiście nie zwoziłem ciężarówkami płacą za to 2000-3000 pln ale skorzystałem z pokładów na działce. Koparka ściągnęła humus i zaczęła przerzucać piasek z wykopu do "budowy" - w tym czasie ja łopatą wyrównywałem i zageszczałem. Cała akcja trwała 4 godziny. Koparka zrobiła dól na 4 metry ...... który później uzupełniła wczesniej ściągnietym humusem.

    Koszt 400 plnKoparka która zdjeła humus - dwie godziny - 200pln. Ważne aby dodać jeden metr do obrysu. czyli jezeli mam obrys 8,5 na 10,5 to humus ściagniety z 10,5 na 12,5. W żadnym wypadku nie wywożę humusu bo w ziemi leży ....... pospólka

    Geodeta 400pln za wyznaczenie 4 lini - wybrałem opcje na krawędzi ściany a nie w osi... i bardzo dobrze bo można było bezproblemowo skontrolować start scian nosnych. Resztę ścian nosnych obliczałem sam - poziom matematyki podstawowy

    Fundament ławy o długości 60metrów . Wymiar 60 na 40cm i 70 na 40cm. Na poczatku przyjęchała kopaRKA KTÓRA ŁYŻKA O SZERokości 40 cm zrobiła mi na długości około 40 metrów wykop (w miarę mozliwości zasięgu łyżki z poziomu humusu. Koparka nie wjechała na teren budowy 10,5 na 12,5 metra. Nie mozna było zrobić szerokosci 60 i 70 sm bo w glebie były spore kamienie które obrywały boki. .....Resztę wykopałem indywidualnie w trzy dni - wykopałem jakies 11 m3 ziemi. W przerwach "wypoczynkowych" robiłem zbrojenie. Na forum jest pytanie zlecać wykonanie strzemion czy wykonywać samemu. ... ja byłem wstanie wygiąć 55 strzemion w godzinę.... Gietarkę na podstwie dalszych prac trzeba i tak kupić.... . 6 czerwca miałem pomoc 2 osób które skonczyły zbrojenie wzmacniały wykop w kilku miejscach za pomocą OSB 10 i kołkow geodezyjnych, kładły folie w wykop oraz wiazali zbrojenie w wykopie .... jakos nikt nie palił się do kopania .

    Laliśmy w trzy osoby ... o jedną za mało.... straciliśmy kontrolę nad poziomem betonu bo istniejace sznurki zostały pozrywane w trakcie lania. Oczywiscie uzywalismy buławę. W momencie lania w folie (zastosowałem ja aby gleba nie wyssała wody za szybko i beton mógł sie zwiazać a także aby gleba nie wymieszała się z betonem i także lepiej trzymały sie boki - piasek) trzeba uważa aby beton nie zaczął wlewać się pod folią na łaczeniach - dobrze miec nóż aby ewentualnie rozciąć folię. Czas lania 45 minut. Efekt w jednym miejcu różnica poziomu 6 cm a na reszcie 1-2 cm więc tutaj OK Pogoda była z tych ceplejszych i 2 godziny po wylania trzeba juz było lać wodę - całe dwa dni byłem na budowie i lałem woda aby zawsze była wilgoć

     wylewałem chudziak w 2 osoby. Obszar około 65 m2 grubość 5-6 cm czas 7 godzin. Użyty był beton 32 w proporcji pół worka na 20 łopat 

     

     


    votre commentaire
  • Z tą dokładnością to chyba nie ma co przesadzać.. 

    Pamiętam moją pierwszą ładowarkę i akumulatorki NI-Cd Panasonic 700mAh. To był szczyt marzeń.. Ale i nie ma sensu stosować ładowarki bez ograniczenia naładowania - zrobienie takiego 

    ograniczenia kosztuje grosze, ładowarka procesorowa, które je ma około 40-50zł, a bez 

    niego akumulatory mogą wysiąść po kilku ładowaniach, i co z tego, że są tanie, jak trzeba 

    będzie kilkadziesiąt razy kupować nowe? Chyba, że się chce mało ich używać.Nie napisałem, że neguję ograniczenie prądu tylko, że nie warto się boksować o kilka miliamperów. Sądzę, że schemat który wrzuciłem jest poprawny i doskonale naładuje akumulatorki. 

    Rozważania na temat wpływu temperatury itp.. na proces ładowania zostawmy speceom z GP - właśnie dlatego ich ładowareczki są takie tanie <lol> 

    Odnośnie ładowarek "procesorowych" za 40-50 zł - mają jeden podstawowy feler - ładowanie odbywa się zazwyczaj parami - a więc 2 lub 4 akku. Spróbuj włożyć jeden akumulator zużyty a jeden naładowany - zobaczysz co ten wspaniały "mikroprocesor" zrobi z akumulatorami. 

    Tak czy owak ja zabieram się za budowę układu - będzie służył w odkurzaczu akumulatorowym.

    Ładowarka najbardziej prymitywna z możliwych a akumulatorki ciągnęły długo długo... 

    Sądzę, że w dobie tak tanich akumulatorków nie ma sensu wydawać 350 zeta na jakiś kosmiczny kombajn do ładowania GP. Rachunek ekonomiczny jest prosty. Nawet przy założeniu, że akumulatory pożyją krócej to i tak opłaca się kupić tańszą ładowarkę. 

    No chyba, że ktoś lubi nowinki i ultra szybkie ładowanie. 

     


    votre commentaire
  • R4 określa prąd ładowania - przy stałym ustawieniu potencjometru P2 

    prąd jest odwrotnie proporcjonalny do R4. Wartości potencjometrów 

    masz na schemacie; potrzebna moc nie jest duża - kilkanaście mW, 

    ale weź pod uwagę to, że przerwa na suwaku potencjometru spowoduje 

    zwiększenie napięcia (jak na P1), lub prądu (jak P2), i może to spowodować 

    uszkodzenie akumulatora, który kosztuje drożej od dobrego potencjometru. można dorzucić tranzystor PNP: wejście LM317 do bazy, wyjscie połączyć z kolektorem, 

    emiter zamiast wejścia LM317 do zasilacza, i dodać opornik emiter-baza, np. 2 omy; Zasada działania: LM317 ogranicza napięcie, do którego będzie ładowany akumulator; 

    to powoduje, że prąd ładowania stopniowo maleje, i ten prąd jest monitorowany przez 

    układ na tranzystorach - jak zmaleje poniżej pewnej wartości, ładowarka się wyłącza 

    - przestaje płynąć prąd, który wtedy odłącza zasilanie. 

    Do włączenia ładowarki trzeba nacisnąć przycisk (połączenie poza przekaźnikiem). 

     

    Jest to algorytm ładowania zalecany dla Li-ion. 

     

    Wadą układu jest dioda na wyjściu - powoduje dodatkowy spadek napięcia, który 

    zależy od prądu i temperatury, lepiej byłoby ją wyeliminować, żeby polepszyć 

    dokładność napięcia na wyjściu; rolą tej diody jest niedopuszczenie do przepływu 

    prądu od akumulatora do układu kiedy ładowarka się wyłączy, może by użyć w tej 

    roli jakiegoś MOSFET-a, i sterować jego bramkę napięciem sprzed LM317?

    tranzystor zwykle ma kolektor na obudowie, LM317 wyjście, więc mogą się stykać 

    na radiatorze; i powinny być na wspólnym blisko siebie, wtedy przy przegrzaniu 

    LM317 będzie trochę ograniczał prąd... ale to i tak nie ochroni tranzystora.

    Obecnie napiecie ustawia sie wzorowo Pradu jednak nie moge regulowac Poczatek ladowania wynosi okolo 200mA i tak spada powoli az zniknie do 0 Czy tak ma byc ?? Wydaje mi sie ze powinno byc sztywne w moim przypadku 80mA (laduje 800mA FOREVE'y NI-MH)

    Podobno dość pewne są potencjometry cermetowe. Można też użyć 

    potencjometru precyzyjnego - teraz nie są drogie, a wygodniej ustawiać.


    votre commentaire



    Suivre le flux RSS des articles
    Suivre le flux RSS des commentaires